Honorowy Patronat Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy

Panel V
Języki regionalne i mniejszościowe: implikacje polityczne – kodyfikacja – aspekty strukturalne


23.06., czwartek, 9.30-11.30

Prowadzenie: prof. dr Gerd Hentschel (Oldenburg-Universität, Niemcy), prof. dr Motoki Nomachi (University of Hokkaido, Sapporo, Japonia)

Uczestnicy: prof. Roland Marti (Universität des Saarlandes, Saarbrücken, Niemcy), dr hab. Ewa Michna (Uniwersytet Jagielloński, Kraków), dr hab. Tomasz Wicherkiewicz (Uniwersytet Adama Mickiewicza, Poznań)

  Od końca XX wieku rośnie świadomość dotycząca malejącej liczby języków na świecie. Winą za ten stan rzeczy obarcza się głównie proces globalizacji. Jednocześnie w Europie zdaje się rozwijać odwrotny trend. Otóż w ramach politycznych ruchów zjednoczeniowych coraz więcej uwagi poświęca się dziś małym językom, zwłaszcza językom mniejszości narodowych i językom regionalnym. I szczególnie dzięki temu, że wśród tych ostatnich nie brak takich wariantów językowych (tzw. lektów), które zostały już uznane za języki mniejszości narodowych lub języki regionalne i takich, które do tego dążą – choć jeszcze przed paroma dziesięcioleciami powszechnie lub tylko w niektórych krajach postrzegane były wyłącznie jako dialekty – wydaje się, że liczba języków przynajmniej w Europie powiększa się. Zjawisko to jest, oczywiście, związane z procesem regionalizacji. Jako przykład posłużyć może tu język dolnoniemiecki i kaszubski – dziś oficjalnie uznawane za języki regionalne – oraz mowa Ślązaków ubiegająca się o przyznanie jej statusu języka regionalnego. Inicjatywę tę popiera wielu przedstawicieli polityki, nauki i społeczeństwa, choć liczba jej przeciwników nie jest mała, nawet na Śląsku.
  Pomimo że globalizacja i regionalizacja (nie tylko biorąc pod uwagę zmiany językowe nimi wywołane) są jakoby przeciwstawnymi trendami, mogą – chcąc nie chcąc – mieć takie same konsekwencje, a mianowicie osłabienie skutków o wiele starszego zjawiska w Europie, tzn. unarodowienia w znaczeniu powstawania i kształtowania się państw narodowych wraz z ich językami państwowymi lub „narodowymi”. Już sam ten proces przyczynił się do wyraźnego zmniejszenia różnorodności językowej w Europie. Z jednej strony zanikowi uległy niektóre języki mniejszości narodowych, a z drugiej – stare rdzenne dialekty ustąpiły miejsca językom państwowym. Ten ostatni fenomen miał odmienny przebieg w różnych krajach. Różny był też jego zakres.
  Zasadniczo można więc mówić o istnieniu sytuacji potencjalnego politycznego konfliktu pomiędzy regionalizacją i językami regionalnymi oraz językami mniejszości narodowych z jednej strony, a państwami narodowymi, ich językami urzędowymi lub narodowymi z drugiej. Konflikty takie mogą mieć jednak różnorodny charakter. Uzyskanie przez język dolnoniemiecki statusu języka regionalnego nie wywoduje żadnych napięć politycznych. Dyskusja dotyczy tylko finasowania konkretnych działań na rzecz wspierania tego języka. Inna sytuacja panuje jednak w Hiszpanii, w której dążenia separatystyczne Katalonii nadają polityczny wymiar dyskusjom na temat innych języków regionalnych (np. w Galicji) i w ten sposób utrudniają je. Śledząc polityczny dialog prowadzony w ostatnich latach w Polsce na temat dialektu śląskiego, można mieć czasami wrażenie, że przypomina on ten znany z Hiszpanii, co oczywiście wiąże się z historią Śląska, począwszy od średniowiecza. Znacznie mniej emocji w demokratycznej Polsce wzbudziło natomiast uznanie kaszubskiego za (jedyny jak dotąd w tym kraju) język regionalny. Jakie jest tego tło i jakie są tego przyczyny?
  Polityczny aspekt stosunku regionu i jego języka lub mowy mieszkańców jakiegoś regionu do narodu i języka narodowego jest ważny, a w niektórych częściach Europy nawet urasta do najważniejszego. Inne problemy mają jakby wewnętrzny charakter, dotyczą bowiem mówiących językami mniejszości narodowych lub językami regionalnymi. Dużym problemem okazuje się szczególnie kodyfikacja języków regionalnych i związane z tym dążenie do osiągnięcia określonego stopnia jej złożoności (tzw. Ausbau wg terminologii Heinza Klossa). Grupy posługujące się gwarami małych języków (lektów) postrzegają jednolitą, wprowadzoną odgórnie kodyfikację często jako coś nienaturalnego, obcego. Takie problemy z akceptacją dotyczą przykładowo języka retoromańskiego w Szwajcarii w ogólnej kodyfikacji tzw. Rumantsch Grischun, podobnie zresztą jak skodyfikowanych wariantów górno- i dolnołużyckiego. Poza tym w kontekstach dwujęzycznych dobrze znane jest zjawisko polegające na tym, że jeśli jakaś grupa językowa posługuje się dwoma językami (lektami), między którymi panuje komunikatywno-funkcjonalna symetria, to taki układ bilingwalny (tzw. bilingwalizm) jest niestabilny w czasie. Natomiast dyglosja, czyli sytuacja dwujęzyczności, w której to w sposób asymetrycznie-komplementarny jeden z języków używany jest w kontekstach oficjalnych, a drugi w rodzinno-nieformalnych może przez całe stulecia pozostawać niezmienna. Głównie w odniesieniu do języków regionalnych, których podstawę gwarową należy postrzegać jako część większego kontinuum dialektalnego, można postawić dwa zasadnicze pytania. Po pierwsze, jaki stopień (złożoności) powinna osiągnąć tzw. ausbauizacja? A po drugie, jaki zasięg terytorialny ma mieć owa kodyfikacja? Inaczej mówiąc, czy korzystniejsza byłaby jedna kompleksowa kodyfikacja i z pełnym ausbau, czy może kilka kodyfikacji obejmujących swym zasięgiem mniejsze tereny wchodzące w skład większego regionu (por. różne regionalne warianty kodyfikacji retoromańskiego) z ograniczonym ausbau albo rezygnacja z kodyfikacji, jak i z ausbau. W tym miejscu należałoby zadać kolejne ważne pytanie, tym razem dotyczące roli szkół w tym procesie: czy powinno się w nich uczyć w konkretnym lekcie, z wykorzystaniem podręczników w nim napisanych, czy tylko o lekcie.
  Na koniec jeszcze krótko wypada zwrócić uwagę na aspekt językowo-strukturalny. Otóż ten sprowadza się do tego, że „zewnętrzny świat” na podstawie porównania strukturalnego dwóch wariantów językowych A i B oczekuje od językoznawców odpowiedzi na pytanie, czy A i B są różnymi językami, czy może B jest dialektem A. W przypadku, gdy A, a dokładniej, różne „bezsporne” dialekty A i lekt B sąsiadują w kontinuum dialektalnym, debaty takie okazują się często tylko pozorne. W takich sytuacjach językoznawstwo nie może rozstrzygać „dychotomicznie”. Jedyne co może zrobić, to określić stopień różnic strukturalnych pomiędzy A i B, aby w najlepszym wypadku służyć pomocą w rozstrzygnięciach – ostatecznie natury politycznej – dotyczących uznania jakiegoś lektu za język regionalny.

 

22-25.06.2016

VI Światowy Kongres Polonistów

31.10.2016

przesyłanie artykułów do druku

 

VI Światowy Kongres Polonistów
Polonistyka na początku XXI wieku. Diagnozy. Koncepcje. Perspektywy. Katowice 22-25 czerwca 2016

(Katedra Międzynarodowych Studiów Polskich, Uniwersytet Śląski)
40-032 Katowice, pl. Sejmu Śląskiego 1, Polska

tel.: +48 32 2009424
tel./faks: +48 32 2512991

Copyright © 2014 | VI Światowy Kongres Polonistów
Wszelkie prawa zastrzeżone

 

Strona główna
Organizacja
 - Organizatorzy
 - Komitet Honorowy
 - Rada Programowa
 - Komitet Programowy
 - Komitet Organizacyjny
Zgłoszenia
Program
 - Założenia programowe
 - Obrady plenarne
 - Panele
 - Sekcje
 - Program
 - Uczestnicy
 - Wydarzenia towarzyszące

 

Informacje
 - Publikacja
 - Historia
 - O nas
 - Fotoreportaże
Kontakt
Polityka prywatności